Klucz do VITO


Książka „Klucz do VITO. Dotrzeć do ważnego klienta: 10 kroków do biura VIP-a” Anthony Parinello – recencja.

Klucz do VITONie kupujcie tej książki. Nędzna, a wręcz gówniana. Przede wszystkim napisana w obrzydliwym do wyrzygania amerykańskim stylu – 2 strony mówienia o tym jaki jestem fajny, 2 nic nie wnoszące anegdoty, 1 strona zapowiedzi jakich to rewelacyjnych rzeczy za chwilę się dowiesz i jak niesamowicie i na zawsze zmieni się twoje życie, jakieś dwie linijki praktycznego know how, reklama, przypomnienie jakie niesamowite rzeczy przed chwilą przeczytałeś, pół strony jakichś banałów, podsumowani e– i koniec rozdziału, przechodzimy do następnego, gdzie czeka nas powtórka z rozrywki.

Rzygam tym. Trochę mocny może ton wypowiedzi, ale akurat naprawdę szukałem konkretnego rozwiązania dla konkretnego problemu w docieraniu do decydentów, który to pojawia się u jednego klienta i od czytania tych wypocin naprawdę złapała mnie mocna irytacja.

Pretensjonalny i sztuczny styl i mało praktycznego know how. Autor kompletnie nie ma umiejętności pisania, w ogóle nie powinien się za to zabierać. Czytanie tego to mało pożyteczna męczarnia.

A i jeszcze jeden szczegół – w wydaniu które ja mam brakuje rozdziałów  5 – 8 (oraz końcówki 4). Wpadka wydawnictwa MT Biznes, ale biorąc poziom merytoryczny tej pozycji, to niewielka strata.

Nie kupujcie tej książki.  Procesy docierania do decydentów są znacznie lepiej opisane w takich książkach jak „The New Sollution Selling” Keith M. Eades’a, czy „Przypadkowy sprzedawca” Chris Lytle – obie bardzo dobre książki jeśli chodzi o sprzedaż ogólnie, nie tylko o samo docieranie do prezesów. Później je tu opiszę, jak będzie więcej czasu.