Motywacja bananem


Pewnego razu jeden z inżynierów firmy Hewlett­
Packard wpadł do biura swojego szefa i oznajmił
mu tryumfalnie, że rozwiązał problem, nad którym
cały zespół głowił się przez kilka tygodni. Kierow­
nik rozejrzał się szybko po swoim biurku w poszu­
kiwaniu czegoś, co nadawałoby się na natychmia­
stową nagrodę, chwycił banana, który wchodził
w skład jego drugiego śniadania, a następnie wrę­
czył go pracownikowi, oznajmiając: „Gratuluję! Do­
bra robota!”. Początkowo inżynier był nieco zmie­
szany, ale z czasem Nagroda Złotego Banana stała
się jednym z największych zaszczytów, jakich krea­
tywni pracownicy mogą dostąpić w tej firmie.

Anegdota z książki “1001 sposobów na nagradzanie pracowników”, ale dobrze pokazuje że liczy się fakt docenienia i że była jakaś nagroda, a w znacznie mniejszym stopniu jej wielkość.