4-godzinne ciało


Książka „4-godzinne ciało” Timothy Ferris – recenzja.

Rewelacja! Autor jest znany z kultowej pozycji „4godzinny tydzień pracy” (trzeba zaznaczyć że polskie tłumaczenie tej książki jest koszmarne..) o tym jak zbudować styl życia milionera – poprzez dochód pasywny, geoarbitraż i kilka innych absolutnie niekonwencjonalnych strategii życiowych.

4-godzinne-cialoW tej książce zajął się sprawą „rekompozycji ciała” czyli zmiany np. proporcji między tłuszczem a mięśniami, oraz kilkoma innymi ciekawymi aspektami zmiany funkcjonowania ciała (zmiany dotyczące snu, wywoływanie u kobiety kilkunastominutowego orgazmu, wstrzymywanie oddechu, super-szybka nauka pływania, radykalne zwiększanie siły czy wytrzymałości…).

Książka jest rewelacyjna. Dla jasności – nie przeczytałem jej całej, bo mierzy ponad 600 stron i to bynajmniej nie pisane rozwiązłym pismem. Zresztą taką instrukcję daje autor – nie czytaj wszystkiego naraz, weź to co cię interesuje, przeczytaj i zastosuj, a dopiero potem weź się za następną rzecz.

Więc na początek wybrałem rozdziały dotyczące odchudzania – od dziś wprowadzam Ferrisową dietę – Slow Carb, czyli dietę wolno-węglowodoanową (jemy wszystko poza szybkoprzysfajalnymi węglowodanami, czyli bez tak zwanych ‘białych’ węglowodanów. Jeszcze nie mogę opisać rezultatów, ale mogę napisać że książka jest napisana światnie – bardzo praktycznie, ciekawie i przystępnie. I co najważniejsze, opisuje konkretne i absolutnie unikalne know-how.

Jeden z ciekawszych konceptów który mnie uderzył – mierzenie sobie wagi podczas odchudzania jest kompletnie bez sensu (bo zależy ona od ilości wody, mięśni i tłuszczu, a nie samego tłuszczu..) – to co jest właściwym kryterium to mierzenie tkanki tłuszczowej. Podobnie, liczenie kalorii jest bez sensu..

Ciekawe że sam Ferris rówież dosyć ostro eksperymentował z suplementami, aż w pewnym momencie doszedł nawet do jakiejś formy uzależnienia od jednego z nich (jego autorskiej mieszanki).. Zresztą w książce są też przepisy na jego autorskie suplementy, więc to wszystko wychodzi daleko, daleko poza ‘żryj więcej warzyw i więcej ćwicz’..

Podsumowując – absolutnie polecam każdemu