Mały kurs asertywności, czyli jak mówić NIE


Książka “Mały kurs asertywności, czyli jak mówić NIE” Sarah Famery – recenzja.

Słabo, słabo, słabo. Kolejna mało praktyczna książka z takimi jakby “na siłę” wrzuconymi ćwiczeniami. Autorka niby opisuje psychologiczne aspekty będące podłożem problemów z asertywnymi zachowaniami, ale mam wrażenie że zatrzymuje się przy tym totalnie na powierzchni, w ogóle nie wchodzi głębiej.. (co według mnie dobrze zrobiła Agnieszka Wróbel w swojej książce “Asertywność na co dzień“). W efekcie wychodzi coś nieudanego.

Czytając mam wrażenie że autorka jest osobą która na przykład skończyła jakąś szkołę psychoterapii (albo wręcz jest w trakcie), ale nie ma specjalnie dużej praktyki. Może się mylę… ale nawet nie jestem w stanie łatwo tego sprawdzić, bo nie ma tu nawet żadnej notki ‘o autorze’ ! Oczywiście gdybym był zdeterminowany, to bym sobie poszukał w necie, ale oczywiście nie jestem zdeterminowany ani trochę😉

Po prostu nie sądzę żeby ktokolwiek po lekturze “Małego kursu asertywności” był w stanie zmienić swoje zachowania. Do tego trzeba czegoś więcej niż banalnych porad, jakie tu można znaleźć. Tym bardziej, że z moich rozmów z osobami dotkniętymi problemem wynika, że sięgają one niekiedy bardzo głęboko.

Podsumowując: odradzam, czytanie tej książki to strata czasu. Nie wnosi ona żadnej wartości praktycznej, a w aspekcie ‘lepszego rozumienia siebie’ też jest bardzo słaba i powierzchowna.